Sławomir Nitras (strona 3 z 11)

Ostre zarzuty Nitrasa. Jest odpowiedź z PiS
WIDEO

Ostre zarzuty Nitrasa. Jest odpowiedź z PiS

Sławomir Nitras stanie na czele obywatelskiego ruchu, który będzie przyglądał się procesowi wyborczemu - zadeklarował w ubiegłym tygodniu szef Platformy Obywatelskiej. Donald Tusk przekonywał, że ma to powstrzymać potencjalne "zniekształcenia" wyborcze, których - jego zdaniem - może dopuścić się obecna władza. Po tej decyzji, na posła PO, ze strony polityków PiS, spadła lawina krytyki. Nitras nazywany był, m.in. przez sekretarza PiS, "bojówkarzem Tuska". Równie ostro w programie "Tłit" Wirtualnej Polski wypowiedział się w jego kontekście Jarosław Krajewski, który użył epitetu "cyngiel". Polityk PiS zareagował także na zarzuty Nitrasa, który twierdzi, że ma dowody na to, że podobnie jak senator Krzysztof Brejza, był podsłuchiwany przez służby. - My się nie obawiamy, bo jesteśmy zwolennikami większej transparentności; Jesteśmy konsekwentni i wiarygodni ponieważ od wielu lat przygotowujemy ruch kontroli wyborów, przygotowujemy osoby, które pilnują przejrzystości wyborów. Myślę, że problem Platformy jest w tym, że słowa Donalda Tuska zabrzmiały jak traktowanie Sławomira Nitrasa nie podmiotowo, a jak cyngiel. Myślę, że była to nieprzypadkowa retoryka. Donald Tusk jest na tyle doświadczonym politykiem, że wie, co mówi i przede wszystkim wysyła sygnał do takiego "betonowego" elektoratu - oceniał poseł Krajewski. Polityk PiS pytany był także o oskarżenia Sławomira Nitrasa, który twierdzi, że ma dowody na to, że był podsłuchiwany. - Takich informacji nie ma w Komisji ds. Służb Specjalnych. Pan poseł Szłapka, który jest przedstawicielem klubu parlamentarnego PO w komisji, nie podnosił takiego tematu, dlatego zakładam, że to jest temat zastępczy Sławomira Nitrasa. Jeśli ma jakiekolwiek wiarygodne przesłanki, niech przekaże takie informacje. To jest niepoważne. Jeśli ktoś dziś mówi i atakuje polskie służby specjalne, to uderza dzisiaj w podwaliny państwa - zarzucał poseł Krajewski.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Zdecydowana reakcja Kosiniaka-Kamysza na słowa Nitrasa
WIDEO

Zdecydowana reakcja Kosiniaka-Kamysza na słowa Nitrasa

- Uważam, że za naszego życia katolicy w Polsce staną się mniejszością. Dobrze, żeby to się stało w sposób niegwałtowny, racjonalny, a nie na zasadzie pewnej zemsty. Na zasadzie: to jest uczciwa kara za to, co się stało. Musimy was opiłować z pewnych przywilejów - mówił poseł KO Sławomir Nitras podczas Campusu Polska Przyszłości. Jego słowa komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. - Przywilejem obywatela na podstawie Konstytucji jest wolność wyznania. I to jest przywilej każdego obywatela, to nie jest przywilej katolika. Nie pozwolę, by prawa jakiejkolwiek wspólnoty były naruszane. To niedopuszczalne - nie ze względów etycznych, tylko ze względów prawnych - przekonywał. - Nie zgodzę się, by ktoś naszej wspólnocie, naszym tradycjom, naszym obrzędom zagrażał. Nie wolno atakować wspólnoty - mówił Kosiniak-Kamysz. Pytany, czy Nitras zaszkodził Trzaskowskiemu i organizowanemu przez niego wydarzeniu, podkreślił, że jego zdaniem "ta wypowiedź jest niedobra dla Polski" i "fundamentalnie się z nią nie zgadza". - Jak jest niedobra dla Polski, to pewnie nie jest też dobra dla wydarzenia. Ale to nie wydarzenie jest przez to obciążone, tylko raczej formacja polityczna ma dziś z tym problem. Trudno winić samo wydarzenie, że tam padły słowa. To dziś jest problem PO, bo ma głęboki podział wewnętrzny w tej sprawie - stwierdził Kosiniak-Kamysz.
Natalia Durman Natalia Durman